Anioł na ramieniu – Anna Daszuta – recenzja książki

Sierpień 30, 2017

W swoim debiucie prozatorskim „Anioł na ramieniu” Anna Daszuta opowiada o namiętności, pokusach i że czasem lepiej kierować się rozumem niż sercem.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

Główną bohaterką „Anioła na ramieniu” jest Adelina Gelans, wykształcona i niezwykle urodziwa kobieta, której życie wydaje się być idealne. Ma piękną córkę, dobrą pracę jako redaktorka wydawnictwa Get Lucky, jednak brakuje jej miłości. Przeżywa rozstanie z ojcem swojej córki, a do tego musi zmagać się z poważną chorobą – stwardnieniem rozsianym. Za namową swojej przyjaciółki, Emilki, zakłada konto na portalu randkowym, aby odszukać swoją drugą połówkę. Los sprawia, że poznaje Jana, przystojnego i intrygującego mężczyznę, w którym zakochuje się bez pamięci. Jednak mężczyzna skrywa niecne zamiary, które Adelina będzie dopiero musiała odkryć.

„Anioł na ramieniu” jest powieściowym debiutem Anny Daszuty, entuzjastki motoryzacji i coachingu. Pomaga innym ludziom, prowadząc takie szkolenia jak: coaching poczucia własnej wartości czy odkrywania kobiecości. Jest także mamą małej Liliany. Planuje napisać drugą część „Anioła na ramieniu”, w której główna bohaterka przejdzie wewnętrzną przemianę i dojrzeje. Jednak na tę kontynuację będzie jeszcze trzeba trochę poczekać.

Przede wszystkim „Anioł na ramieniu” to powieść erotyczna, choć raczej w subtelnej wersji. Nie przypomina popularnych „Pięćdziesięciu twarzy Greya, choć kilka elementów wspólnych można by znaleźć. Fani twórczości E.L. James mogą być zatem nieco zawiedzeni, czytając „Anioła na ramieniu”, w którym seks jest bardziej obecny w dialogach niż bezpośrednio w fabule. Jednak nic to książce nie ujmuje, bowiem w powieści Anny Daszuty akcja rwie do przodu i nie można narzekać na nudę.

Adelina Gelans to postać, której można współczuć, ale która może też irytować. Zakochana w tajemniczym Janie momentami postępuje irracjonalnie, coraz bardziej się pogrążając, przez co traci grunt pod nogami. Zupełnie nie dostrzega tego, że Jan traktują ją wyłącznie jak obiekt seksualny, jest zaślepiona i nie potrafi dokonać słusznego wyboru. Jednak tytułowy anioł, Cheru, który jest jej wewnętrznym głosem, a także Emilka, rodzice, córka Julcia – wszyscy pomogą dziewczynie wyplątać się z trudnej sytuacji, w której się znalazła.

„Anioł na ramieniu” Anny Daszuty to wciągający erotyk, który czyta się szybko i przyjemnie. Bohaterka nie jest pozbawiona wad i słabości, przez co jest niezwykle wiarygodna. Różne wątki wplątane w fabułę ciekawią i intrygują, przez co książkę można połknąć w zaledwie jeden wieczór. To idealna pozycja dla wielbicieli pikantniejszych romansów, jednak bez przesadnej wulgarności. W książce nie brakuje też zaskoczeń, a pożądanie nie odstępuje bohaterów ani na krok. Toksyczny związek, który połączy Adelinę i Jana pozostaje w pamięci na długo i jest jednocześnie przestrogą, że czasem warto posłuchać rozsądku zamiast ślepo realizować zachcianki serca.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.