Barwy miłości. Czerwień – Kathryn Taylor – recenzja książki

Sierpień 31, 2017

Kathryn Taylor w kontynuacji swojego debiutu prozatorskiego wraca do świata Grace Lawson i Jonathana Huntingtona oraz ich płomiennego romansu.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

„Barwy miłości. Czerwień” opowiada o dalszych losach Grace i Jonathana, którzy będą musieli zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, w tym także z własnymi emocjami. On jest przystojny, bogaty, ale też zimny i nieprzystępny. Grace pragnie zburzyć mury, które postawił wokół siebie Jonathan, jednak nie jest to proste zadanie. Mężczyzna będzie robił wszystko, aby się nie zmieniać. Kiedy Grace będzie nalegać, aby pogodził się z ojcem, Jonathan jeszcze bardziej oddali się od ukochanej. Kobieta zaczyna myśleć o zakończeniu związku, w którym główną rolę odgrywa namiętność, a ona chciałaby wreszcie poczuć od Jonathana choć odrobinę miłości.

Kathryn Taylor to niemiecka pisarka, która zadebiutowała powieścią pod tytułem „Barwy miłości”, pierwszym tomem historii Grace i Jonathana. Oprócz tego cyklu, który odniósł niezwykle duży sukces w Niemczech, jest także autorką trylogii „Daringham Hall”. W życiu prywatnym Kathryn Taylor jest szczęśliwą mamą i żoną, a pisanie jest jej największą pasją.

„Barwy miłości. Czerwień” to powieść erotyczna, w której jednak sceny łóżkowe nie dominują. Co więcej opisane są w sposób subtelny, bez wulgarności, dlatego książka Kathryn Taylor może się spodobać także przeciwnikom tego typu literatury. W powieści z całą pewnością romansu nie zabrakło – jest zmysłowo, momentami wręcz gorąco, a namiętność między głównymi bohaterami czuć niemal na każdej stronie. Ale romans to nie wszystko. Jest także przyjaźń, relacje ojca z synem, zazdrość i oczywiście tajemnica. Bohaterowie wzbudzają ciekawość, są realistyczni, także Jonathan, który w pierwszej części cyklu został przedstawiony raczej w sposób mało ludzki, a co za tym idzie także mało wiarygodny – w tej części wykazuje uczucia, staje się czytelnikowi bliższy, choć odrobinę kruszy się mur, który wokół siebie postawił, dzięki czemu mamy szansę go lepiej poznać. Grace natomiast dojrzewa – jest pewniejsza siebie, bardziej świadoma swoich decyzji, choć bywają momenty, w których wciąż do głosu dochodzi jej naiwność. Ale w końcu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas ma swoje słabości i ułomności, których nie jest łatwo się wyzbyć.

„Barwy miłości. Czerwień” Kathryn Taylor to bez wątpienia erotyk, ale łagodny, bardziej finezyjny. Nie brakuje w nim tajemnicy, dzięki czemu powieść jest niezwykle wciągająca. Przepełniona jest emocjami: zazdrością, pożądaniem, wewnętrznym rozdarciem. To pikantna lektura, która spodoba się wszystkim wielbicielom twórczości przypominającej „Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James. „Barwy miłości. Czerwień” napisana jest prostym językiem, dlatego książkę czyta się lekko i przyjemnie. To idealna pozycja na leniwy wieczór, kiedy można sobie pozwolić na zagłębienie się w wygodnym fotelu i czytanie. Romans Grace i Jonathana to prawdziwa karuzela uczuć – są wzloty i upadki, ale na końcu można liczyć na nieuchronny, ale i satysfakcjonujący happy end.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.