Codziennie fit – Marta Hennig – recenzja książki

Wrzesień 14, 2017

Marta Hennig to instruktorka fitness i popularna blogerka, której doświadczenie zaowocowało książką pt. „Codziennie fit”. Autorka zawarła w książce mnóstwo rad dotyczących zdrowego odżywiania oraz dzieli się swoimi planami żywieniowymi i treningowymi, które pozwalają pozbyć się zbędnych kilogramów bez efektu jojo.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

Książka to nie kolejna dieta cud, ale sposób na zdrowie odżywianie z codzienną dawką ruchu, by wzmocnić mięśnie. Autorka na samym początku stawia na to, co najważniejsze, czyli na badania. To od nich powinniśmy zacząć zmiany. Sprawdzenie stanu w jakim znajduje się nasz organizm to podstawa i warunek, by rady autorki przyniosły skutek. W książce znajdziemy zarówno porady mówiące o tym co jeść, jak i czego się wystrzegać. Autorka rozprawia się także z pewnymi mitami żywieniowymi oraz dzieli swoimi sposobami na zbilansowaną dietę. Podsumowaniem części mówiącej o odżywianiu jest zbiór przepisów, by łatwiej było wprowadzać zawarte rady w życie. Są one przy tym szybkie i tanie w przygotowaniu.

Jak przystało na autorkę, która jest instruktorką fitness, znaczna część książki to instrukcje dotyczące ruchu fizycznego. Są porady jak zacząć przygodę z aktywnością sportową, ale jest także dużo o bieganiu i treningach siłowych. Książka to spora dawka pozytywnej energii i motywacji do działania. O tym, że autorka potrafi naprawdę motywować może świadczyć choćby przykład z jej wyzwaniem, które zaproponowała czytelniczkom swojego bloga. 30 kobiet podczas 11 tygodni pracy nad sobą straciło łącznie 160 kg i to wszystko dzięki planom treningowym i żywieniowym Marty Hennig. Autorka motywowała uczestniczki poprzez tajną grupę na facebook’u, wsparcie mailowe i kontrolowała postępy w specjalnych dzienniczkach żywieniowych. Wszystko to świadczy o tym, że Henning wie co robi i potrafi to robić.

Książka „Codziennie fit” to wsparcie dla osób początkujących i tych, które pogubiły się w gąszczu porad dietetycznych i treningowych. Autorka udziela rad dotyczących liczenia kalorii, jedzenia które powinno się znaleźć w naszej lodówce, zaleca spożywanie zdrowych tłuszczy, dużo pisze o cukrach, itd. oraz kładzie też silny nacisk na rozgrzewkę, rozciąganie, czy zwraca uwagę na kontuzje.

Publikacja ta jest bardzo ładnie wydana. Pierwsze, co rzuca się w oczy to, że jest niezwykle barwna. W pewien sposób odzwierciedla styl w jakim Marta Hennig prowadzi swój blog. Jeśli nie lubimy bezwzględnych zakazów i nakazów to książka na pewno nam się spodoba, tak samo jeśli preferujemy zdroworozsądkowe podejście do życia. Zbilansowana dieta i codzienna dawka ruchu w prosty i przystępny sposób – taka jest książka Marty Hennig.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.