Prawo Mojżesza – Amy Harmon – recenzja książki

Sierpień 29, 2017

Amy Harmon w swojej książce „Prawo Mojżesza” przedstawia młodzieńczą, pełną cierpienia miłość, która pozostaje w sercu na długo.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

„Prawo Mojżesza” opowiada o osiemnastoletnim chłopcu, który trafia do gospodarstwa rodziców siedemnastoletniej Georgii. Jako dziecko został porzucony przez swoją matkę narkomankę, teraz ma pomóc rodzicom Georgii prowadzić farmę. Pomiędzy dwojgiem młodych ludzi zaczyna rozwijać się miłość, która przyniesie nastolatkom wiele cierpienia i smutku.

Amy Harmon to amerykańska pisarka, pochodząca z małej miejscowości, która od dzieciństwa marzyła o tym, aby pisać. Przede wszystkim tworzy historie z wątkiem romantycznym, pobudzające wyobraźnię i kipiące emocjami. Taka właśnie jest powieść „Prawo Mojżesza”, która mówi o złamanym sercu, życiu i śmierci. Nie jest jednak taka, jak większość książek tego gatunku. Oprócz młodzieńczego romansu zawiera też w sobie elementy powieści kryminalnej oraz wątek nadprzyrodzony. Taka mieszanka doskonale się sprawdza – wciąga czytelnika, który chce jak najszybciej poznać wszystkie tajemnice i przekonać się, czy jednak jest szansa na szczęśliwe zakończenie dla bohaterów. Powieść obejmuje 8 lat z życia Mojżesza i Georgii, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, jak potoczyły się ich losy i czy spełniły się wszystkie ich plany.

Mojżesz to bardzo intrygująca postać. Chłopaka od początku nie odstępują problemy, jest cichy, wycofany, napiętnowany, z jednej strony przerażający, z drugiej niezwykle ekscytujący. Georgia boi się go, ale jednocześnie chce go bliżej poznać, pomóc mu. Rodzice zabraniają dziewczynie kontaktu z enigmatycznym chłopcem, ale Georgia postanawia zaryzykować. I zakochuje się w nim bez pamięci. To ona będzie walczyć o to uczucie, nie podda się i spróbuje poskładać na nowo połamane życie porzuconego w dzieciństwie chłopca.

„Prawo Mojżesza” to urokliwa, wręcz baśniowa historia. Jednak nie brakuje w niej smutku, desperacji i innych skrajnych emocji. Napisana jest prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją lekko i szybko, ma swój wyjątkowy klimat i przedstawia wydarzenia w sposób bardzo realistyczny. Młodych ludzi dzieli praktycznie wszystko, łącznie z pochodzeniem czy kolorem skóry, ale to nie przeszkadza, aby uwierzyć w ich szczerą, dojrzałą miłość, gotową na przebaczenie. Ciekawe jest nie tylko śledzenie relacji bohaterów, ale także każdego z ich żyć osobno, bowiem każde z nich inaczej myśli o przyszłości, ma konkretne plany, pragnienia. „Prawo Mojżesza” to coś znacznie więcej niż słodko-gorzka powieść romantyczna – to pełna nadziei, wzruszająca historia, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Narratorami w powieści są sami bohaterowie – raz jest to Georgia, innym razem Mojżesz. Dzięki temu poznajemy losy i uczucia obu postaci, przez co o wiele lepiej odbierana jest cała historia.

Amy Harmon w „Prawie Mojżesza” osiągnęła idealną równowagę – a wszystko dzięki sprawnemu połączeniu romansu, kryminały i elementów paranormalnych. Wszystkie te składniki pasują do siebie perfekcyjnie, tworząc niebanalną całość, poruszającą, wciągającą, chwytającą za serce. Ta książka nie ma happy endu takiego, o jakim większość czytelników mogłaby marzyć. Jednak zakończenie nie pozbawione jest nadziei i to jest w nim najpiękniejsze.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.