Pypcie na języku – Michał Rusinek – recenzja książki

Wrzesień 7, 2017

Michał Rusinek w swojej książce „Pypcie na języku” w zabawny i niebanalny sposób mówi o języku polskim.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

„Pypcie na języku” to wbrew nazwie wcale nie poradnik, jak poradzić sobie z niemiłymi, dermatologicznymi przypadłościami. To zestawienie zabawnych anegdot z życia autora dotyczących języka polskiego i błędów językowych, które zdarzają się Polakom aż nader często. Michał Rusinek przytacza konkretne przykłady niepoprawnego użycia słów, różne dziwne językowe wpadki i zagadki językowe. Wymienia np. takie komiczne sformułowania, na które natknął się podczas swojego życia, jak „Organizujemy sylwestry. Dowolne terminy” czy „Awaria toalety. Prosimy załatwiać się na własną rękę”. A do tego zbiór Michała Rusinka przywołuje także mnóstwo przezabawnych historii, które ukazują zawiłości języka polskiego i wynikającego z tego nieporozumienia.

Michał Rusinek to urodzony w 1972 roku literaturoznawca, pisarz i tłumacz. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie jest doktorem habilitowanym nauk humanistycznych. Był sekretarzem Wisławy Szymborskiej od momentu otrzymania przez nią nagrody Nobla aż do jej śmierci. Ma na swoim koncie sporo publikacji, np. wierszowany poradnik dla dzieci „Jak przeklinać?” czy serię pod tytułem „Niebaśnie”, w której zebrał bajki dla dzieci (i dorosłych) w dość nowoczesnej odsłonie. „Pypcie na języku” to jego najnowsza książka.

Michał Rusinek bez wątpienia o języku polskim potrafi pisać niezwykle urokliwie. Co też udowodnił w „Pypciach na języka”. Jego książka wciąga niczym najbardziej zagmatwana i intrygująca powieść. Na dwustu stronach umieścił tak wiele anegdot, że czytelnikowi przez cały czas trwania lektury trudno powstrzymać wybuchy śmiechu. Trzeba przyznać, że język polski jest jednym z najtrudniejszych na świecie, dlatego Polacy ciągle dokształcają się językowo poprzez różnorodne programy telewizyjne czy właśnie publikacje. Kto nie słyszał o profesorze Miodku czy Bralczyku? Polacy lubią mówić o języku, nawet mimo tego, że nadal popełniają masę błędów. Michał Rusinek z wdziękiem wytyka wszystkie wpadki, przez co człowiek zamiast czuć się urażony, raczej śmieje się sam z siebie. „Pypcie na języku” to język polski podany w lekkiej, przyjemnej formie, która ma jedną wadę – jest zbyt krótka!

„Pypcie na języku” Michała Rusinka to wspaniały zbiór dowcipnych, inteligentnych felietonów. Po raz pierwszy ukazywały się one na łamach Gazety Wyborczej, w dodatku krakowskim. Teraz każdy Polak może rozkoszować się tymi małymi majstersztykami. Bo wbrew pozorom nauka o języku nie musi być nudna – Michał Rusinek z wyczuciem i ogromną wiedzą bawi się polszczyzną, a dzięki temu bawi się także czytelnik. „Pypcie na języku” to wspaniała przejażdżka po meandrach języka polskiego, która uczy, rozśmiesza i skłania do refleksji nad własnymi błędami i sposobami komunikowania się. „Pypcie na języku” zawierają wiele cennych rozważań, nad którymi warto się zastanowić. Bo język polski jest piękny i warto poznać wszystkie jego odcienie.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.