W Paryżu dzieci nie grymaszą – Pamela Duckerman – recenzja książki

Sierpień 30, 2017

„W Paryżu dzieci nie grymaszą” to poradnik, który może stać się wybawieniem dla wszystkich rodziców narzekających na swoje dzieci. Książka powstała jako wynik obserwacji i doświadczania rodzicielstwa we Francji. Amerykańska dziennikarka Pamela Duckerman przeprowadza się do Paryża i tam rodzi trójkę dzieci. Uważnie podgląda innych rodziców i nagle odkrywa, że francuscy rodzice to najbardziej wyluzowani rodzice na świecie. Wszystko dlatego, że ich dzieci zdają się nie sprawiać problemów wychowawczych – żadnych kłótni przy stole i grzeczne chodzenie spać o wyznaczonej porze. Jak to w ogóle możliwe? Odpowiedź znajdziemy właśnie w tym poradniku.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

Jeżeli macie dość stereotypu matki-Polki, która jeśli nie pracuje, to poświęca swemu dziecku całe życie, to książka „W Paryżu dzieci nie grymaszą” jest właśnie dla Was. Autorka opisuje francuski sposób na wychowywanie dzieci szafując przy tym amerykańskim poczuciem humoru. Komiczne jest samo porównanie różnych modeli wychowywania malucha. Sama książka jest bardzo ważną lekcją dla mam, które nieustannie zadręczają się tym, że zrobiły coś źle lub że poświęcają maluchowi niewystarczającą ilość uwagi. Jak widać, można podejść do wychowania na luzie oraz nie zwracać uwagi na presję otoczenia. Takie mniej stresujące podejście poprawia relacje w całej rodzinie. Jak się okazuje, dziecko nie będące stale w centrum uwagi, wcale nie zachowuje się jak mały grabieżca i o dziwo staje się… grzeczne. Po przeczytaniu książki dochodzimy do wniosku – owszem, dziecko jest ważne, ale matka też, a o tym często zdajemy się zapominać. Tymczasem Francuzki po zostaniu mamami, nie przestają być autonomiczne, dlatego poświęcanie uwagi samej sobie jest dla nich dalej ważnym punktem.

„W Paryżu dzieci nie grymaszą” nie jest poradnikiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Brak tutaj naukowych dowodów czy obserwacji potwierdzonych badaniami. Znajdziemy za to dowcipne opowieści, które pomogą zdystansować się do kwestii macierzyństwa. Bo gdy trochę spuścimy z tonu, to wychowanie dziecka staje się nagle czymś przyjemnym, a nie stresującym.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.