Złoto Maorysów – Sarah Lark – recenzja książki

Sierpień 29, 2017

Sarah Lark w swojej powieści „Złoto Maorysów” przenosi nas w świat XIX wieku, w którym nie brakuje okrucieństwa i niesprawiedliwości, ale jest też wielka miłość, marzenia i silne, odważne kobiety.

Książkę można kupić na Digitalo.pl

„Złoto Maorysów” opowiada historię zakochanych w sobie Kathleen i Michaela, którzy pragną opuścić rodzinną Irlandię, gdyż ojciec Kathleen nie akceptuje jej wybranka. Ich wielkie plany legną w gruzach, gdy Kathleen zajdzie w ciążę, a Micheal zostanie zesłany do Australii jako rebeliant. Oboje znów spotkają się w Nowej Zelandii, do której Michael ucieka z Australii, a Kathleen udaje się tam wraz z mężem Ianem, którego musiała poślubić wbrew swojej woli.

Sarah Lark to jeden z kilku artystycznych pseudonimów niemieckiej pisarki i podróżniczki Christiane Gohl. Lark podczas swoich licznych wypraw trafiła także na Nową Zelandię, w której się zakochała. Postanowiła także dogłębnie poznać historię i tradycje tego wyjątkowego miejsca. Zdobyta wiedza o Nowej Zelandii zainspirowała ją do stworzenia książek, w których fabuła osadzona została właśnie w tej lokalizacji. W „Złocie Maorysów” Sarah Lark szczegółowo i ze znajomością tematu, choć może niestety zbyt krótko, przybliża kulturę i obyczaje Maorysów, czyli autochtonicznej grupy etnicznej Nowej Zelandii. Jednak Maorysi ty jedynie tło dla wydarzeń dziejących się w książce. Oprócz społeczeństwa Maorysów bardzo ciekawie zostało w książce przedstawione także życie Europejczyków zasiedlających Nową Zelandię i ich relacje z rodowitymi mieszkańcami wyspy.

„Złoto Maorysów” to przede wszystkim romans, ale nie tylko. Jest to także powieść przygodowa, w której nie brakuje niespodzianek i pędzącej do przodu akcji. W książce pierwsze skrzypce odgrywają silne i odważne kobiety, które twardo stąpają po ziemi. To one są tutaj osobami decyzyjnymi, podczas gdy mężczyźni raczej przedstawieni są jako jednostki słabe, bez inicjatywy i pomysłów, którymi trzeba pokierować i którzy szukają rozwiązań dla swoich problemów w alkoholu. Wśród bohaterek wymienić można, oprócz Kathleen, także Lizzie, która pomaga uciec Michaelowi z kolonii karnej w Australii, czy zabawną, nieco szaloną Claire. Przemoc, bieda i głód nie są im obce, a jednak pozostają pewne swoich poczynań, nie poddają się, potrafią sobie poradzić w każdej sytuacji i wytrwale dążą do celu. Zakończenie powieści jest dość zaskakujące, ale też i satysfakcjonujące oraz wiarygodne.

„Złoto Maorysów” Sarah Lark to powieść niezwykle egzotyczna, w której czytelnik zatraca się bez reszty. Barwne losy bohaterów czy wspaniała sceneria to istotne atuty utworu, który czyta się lekko i przyjemnie. To idealna lektura na ciepłe dni, kiedy potrzeba książki niezbyt wymagającej, która przenosi w wyimaginowany świat pełen niezwykłych wydarzeń. Jeśli zależy nam na powieści romantycznej z elementami historycznymi i przygodowymi, „Złoto Maorysów” to doskonały wybór. Warto zagłębić się w losy Kathleen i Michaela, których miłość przetrwa rozłąkę i pozwoli znów spotkać się na odległych terenach magicznej Nowej Zelandii.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.